Nękanie przez sąsiada. Co możesz zrobić?

Złośliwe nękanie przez sąsiada

Jeśli borykasz się z uporczywą sąsiadką, to wiesz jakie to męczące i ile problemów może przysporzyć. Dzwonienie na policję, do spółdzielni, stukanie w kaloryfer. Ciągłe, bezpodstawne oskarżanie twoich dzieci o hałas, nawet gdy nie ma ich w domu? Jeśli brzmi znajomo to czytaj dalej.

Nękanie przez sąsiada co zrobić?

Znam sytuacje gdy sąsiadka tak długo stukała w kaloryfery od rana do nocy, wymyślała niestworzone historie, że przeszkadza jej jak dzieci chodzą po podłodze i prosi by chodziły na palcach, słyszała jakieś głosy i hałasy ciężkiej maszyny i nasyłała kontrole pomiaru hałasu i przeszukań mieszkania w celu jej znalezienia, że umęczona rodzina postanowiła po 15 latach wyprowadzić się ze swojego mieszkania.

Żeby do tego nie doszło, i aby faktycznie zatrzymać uporczywego sąsiada, trzeba mu dać się poznać jako osoba stanowcza i dbająca o swoje prawa i komfort życia. W końcu mieszkanie nie kosztuje mało i ma być miejscem dla Ciebie i dzieci gdzie po szkole/pracy możecie wypocząć w spokoju.

Moja metoda to:

  1. Asertywnie odpowiedzieć sąsiadowi typu: Czuję się nękana Pani zachowaniem i oczekuję zaprzestania wzywania na mnie Policji, władz spółdzielni lub złego mówienia o moich dzieciach. Jeśli sytuacja się powtórzy, podejmę kroki prawne.
  2. List tzw. radcowski. Jest to przedsądowe wezwanie do natychmiastowego wstrzymania naruszenia dóbr osobistych napisane przez radcę prawnego, odpowiednio opieczętowanie i z podaną podstawą prawną konsekwencji.
  3. Pozew do sądu o naruszenie dóbr osobistych.
  4. Ewentualnie sprawa karna np. o wykroczenie, zawiadomienie prokuratury.
  5. Rozważyć czy nie zachodzi konieczność przymusowego leczenia psychicznego sąsiadki, ubezwłasnowolnienia jej lub oddanie pod opiekę MOPSu.

Jak zgłosić nękanie przez sąsiada

W pierwszej kolejności zalecam przedsądowe rozwiązanie sprawy. Poproś radcę prawnego o sporządzenie wezwania do natychmiastowego wstrzymania naruszeń przez twojego sąsiada. Jest to tzw. list radcowski. W wezwaniu wskazuję podstawę prawną i żądanie. Klienta pouczam by po takim piśmie, gdy nie zostanie ono spełnione od razu podjął sądowe kroki prawne.

Takie pismo straszak, możesz także napisać samodzielnie. Wyślij je listem poleconym lub wręcz osobiście, ale tak aby sąsiadka podpisała ci na kopii odebranie pisma z datą. Będzie Ci niezbędne na potrzeby przyszłej sprawy sądowej.

Ponad to, możesz na piśmie poinformować władze spółdzielni i komisariat Policji, że borykasz się uporczywą sąsiadką stąd te wszystkie bezpodstawne wezwania, prosisz o wzięcie tego pod uwagę, zaprzestanie nękania Ciebie wizytami kontrolnymi, bo rozpoczęłaś ścieżkę prawną wyciągnięcia konsekwencji wobec nękania przez sąsiada.

Jak udowodnić nękanie przez sąsiada

Zbieranie dowodów na uporczywego sąsiada ma tylko sens jeśli zamierzasz podjąć sprawę sądową. Zbieranie dowodów aby okazać je dzielnicowemu lub pani ze spółdzielni w rzeczywistości nie wiele zmieni oprócz twojej rosnącej frustracji. Oni i tak zareagują na każde wezwanie sąsiada. Muszą napisać swoje raporty a w tym celu wybiorą się do Ciebie na kolejną wizytę kontrolną.

Pozew o nękanie

Pod względem prawnym nękanie przez sąsiada można rozwiązać na dwa sposoby. Drogą cywilną lub drogą karną.

Cywilna droga prawna oznacza przygotowanie do złożenia pozwu o naruszenie dóbr osobistych (artykuł – link). W tym celu przygotuj dowody takie jak:

  1. własne notatki ze zdarzeń i tych gdy sąsiadka nękała Cię bezpośrednio i tych gdy wzywa na Ciebie służby. Opatrz je datą i podpisem,
  2. notatki z datami, że informowałaś Policję i władze spółdzielni o uporczywym sąsiedzie.
  3. Zachowaj kserokopie pism z datami (jeśli takie masz), które wysyłałaś na Policję i do spółdzielni,
  4. zachowaj kserokopię listu do sąsiada: wezwania do wstrzymania naruszeń.
  5. Rachunki, własne obliczenia na jaką kwotę szacujesz szkody lub krzywdę wyrządzoną Ci przez sąsiada.
  6. Być może przygotuj listę świadków, którzy mogliby poświadczyć na twoją korzyść i poproś by prowadzili własne notatki ze zdarzeń.

Pozew o naruszenie dóbr osobistych

Musisz zrozumieć jaki charakter ma pozew o naruszenie dóbr osobistych. Jest to sprawa toczona przed sądem cywilnym a nie karnym. Oznacza to, że nikt nie będzie dążył do postawienia sąsiada w roli oskarżonego (tym zajmuje się sąd karny a nie cywilny). Twoim celem jest udowodnienie, (uwaga to ważne) że zachowanie sąsiada jest bezprawne i narusza twoje dobra osobiste (artykuł – link). W związku z tym doznałaś krzywdy/szkody i żądasz natychmiastowego zaprzestania uporczywych zachowań.

W rezultacie, gdy wygrasz sprawę sądową, zapadnie wyrok, który wskaże że zachowanie sąsiada naruszyło twoje dobra osobiste. Zobowiąże sąsiadkę to zaprzestania tych czynności i orzec na twoją rzecz pieniężne zadośćuczynienie, publiczne przeprosiny lub odszkodowanie a także zwrot kosztów procesowych w tym koszt twojego radcy prawnego.

Jeśli chcesz skonsultować ze mną swoją sprawę to sprawdź moją ofertę – link.

Karna droga prawna

Nękanie przez sąsiada może dodatkowo przybrać postać przestępstwa lub wykroczenia. Wtedy sprawa może trafić do prokuratora i sądu karnego. Jeśli rozważasz podanie sąsiada na Policję to musisz wiedzieć, że cel sprawy karnej jest inny niż cel pozwu o naruszenie dóbr osobistych i będzie to oskarżenie sąsiada o popełnienie przestępstwa lub wykroczenia z kodeksu karnego (KK) lub kodeksu wykroczeń (KW).

W rezultacie to nie ty wygrywasz sprawę tylko oskarżyciel robiący to na rzecz społeczeństwa a oskarżony dostaje karę (pozbawienia wolności, ograniczenia wolności (prace społeczne) lub grzywny, nagany) i zostaje wpisany do rejestru karnego, co może utrudnić mu podjęcie pracy w wielu zawodach.

Najczęściej zachowanie uporczywych sąsiadów karane jest poprzez art. 107 kodeksu wykroczeń lub 190a kodeksu karnego.

Art. 107. KW Kto w celu dokuczenia innej osobie złośliwie wprowadza ją w błąd lub
w inny sposób złośliwie niepokoi,
podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1500 złotych albo karze
nagany

Art. 190a. § 1. KK Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej
najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia,
poniżenia lub udręczenia lub istotnie narusza jej prywatność,
podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Chcesz wniosek o natychmiastowe zaprzestanie naruszeń?

Zapisz się na listę

Otrzymasz powiadomienie jak tylko będzie gotowy do pobrania

31 myśli o “Nękanie przez sąsiada. Co możesz zrobić?”

  1. Jestem samotną starszą osobą. Mieszkam w tym mieszkaniu 5 lat. Poprzednie większe mieszkanie sprzedałam . Potrzebne były pieniądze na leczenie. Przeprowadziłam się kilka ulic dalej (ta sama dzielnica) a mam wrażenie, że to inny świat. Pierwsze zdanie sąsiadki było zapytaniem (na klatce schodowej) ” a ile pani zarobiła na zamianie mieszkania ?”
    Próbowałam nawiązać przyjazne stosunki. Po remoncie mieszkania było spotkanie przy kawie z dwoma sąsiadkami (z lewej i prawej strony mojego mieszkania) I to był błąd . Moja prywatność przestała istnieć. Obie panie śledzą, podsłuchują, plotkują. Wracając do mieszkania ZAWSZE odbieram defiladę – obie stoją w otwartych drzwiach swoich mieszkań. Mam wyłączony domofon. Zawsze odbierała sąsiadka z lewej. 3krotnie zmieniałam kluczyk do skrzynki pocztowej i wymieniałam zamki w drzwiach wejściowych. Wiem, że ktoś obcy wchodzi do mieszkania. Zginęły dokumenty a nawet tablo z absolutorium. Przed wyjazdem na wczasy świąteczne w 2019r klamka została wyrwana. Na dole czekała taxi. Zamknęłam drzwi na górny zamek. Z autobusu zadzwoniłam na Policję. Dzień przed wyjazdem zmieniłam górny zamek na solidny nowy za 704zł. Dziurę po klamce zakleiła taśmą rodzina po 3 dniach. Wywalczyłam zakaz palenia papierosów na klatce schodowej i zakaz karmienia ptaków na balkonie. Kupiłam preparat PIES i KOT. Uszczelki wymieniłam na takie stosowane w łodziach- są odporne na mocz pieska. Wiem, to niewiarygodne, dlatego jestem bezsilna. Może dlatego, że jedna z sąsiadek nazywa się jak jeden z urzędujących ministrów?

    1. Doskonale Cię rozumiem i radzę uciekać od takich ludzi.Ja z mężem wyprowadziliśmy się z bloku przez sąsiadkę i jej koleżankę.Obie wynajmowały mieszkanie obok nas i całymi dniami siedziały na balkonie paliły papierosy i darły się do telefonu.My codziennie byliśmy zmuszeni słuchać ich głupot typu: że Doda nagrała nową piosenkę, że Górniakowa nie ma faceta, że Gesslerka powinna schudnąć.Te ich rozmowy o gwiazdach telewizji były dla nas nie do wytrzymania.One karmiły nas życiem osób z mediów.Potem zaczęły sprowadzać facetów i imprezowali na balkonie.Jak ktoś zwrócił im uwagę to robiły się agresywne i wyzywały ludzi. Wyprowadziliśmy się i wynajęliśmy domek na wsi Tu mamy spokój.

  2. Jestem po drugiej stronie całej sprawy. Kupiliśmy z mężem mieszkanie. Nad nami wprowadziła się para z dwójką małych dzieci. Tego jaki huk mamy nad głową popołudniami gdy chcemy odpocząć po pracy i każdy weekend od rana do późnej nocy nie da się nawet określić słowami. Pokładanie się po podłodze, skoki z wysokości, krzyki, głośna dudniąca muzyka. Wszelkie prośby w stronę sąsiadów nic nie dają, czuja się jakby posiadali na własność cały budynek. Ja wstaje do pracy o godzinie 5 przy czym bieganie słychać często do północy a nawet dłużej. Jestesmy wykończeni psychicznie po roku mieszkania. Uciekamy w każdym możliwym momencie z domu. Zdarzyło mi się spać na podłodze w łazience (tylko tam mniej słychać). Korzystam z pomocy psychologa i psychiatry, biorę leki na poprawę nastroju. Jestem wrakiem człowieka. Przy pracy online siedzę na krześle również w łazience, ludzie po drugiej stronie wideokonferencji pytają co to za huk. Sąsiad uważa że nachodzimy go. Mamy zniszczone życie. Nikt już nawet nie chce przychodzić na dłuższe odwiedziny bo nie można spokojnie porozmawiać.

    1. Mam podobnie.
      Od 2019 roku hałas, bieganie, rzucanie w podłogę czasami co dwie godziny w nocy, wybudzanie nas. Chodzimy spać kiedy sąsiedzi idą spać.
      Dziecko na hulajnodze w sobotę o 5 rano.
      Urządzili w mieszkaniu plac zabaw.
      Przychodzą znajomi i łapią się za głowę, niektórzy zostają na noc bo chcą posłuchać jaki hałas jest też w nocy.
      Oni bezkarni, my bezradni.

  3. Witam, Mam sąsiadkę, ktora lrzy kazdej okazji obrabia mi tylek przy innych sasiadach i ludziach. Wmawiala sasiadom, ze ja nie mam meldunku we własnym mieszkaniu, podglada mnie lrzez balkon do mieszkania. Dzwoniła na mnie bezpodstawnie na straz miejska… A ostatnio oskarza mnie ze ja chcialam zabić sąsiada drugiego. Co ja mam zrobic z ta wariatka!?

  4. mam taki sam problem, sąsiad z góry nie daje nam żyć od 4 lat. Próbowaliśmy wszystkiego: nie reagować na jego złośliwości, wzywaliśmy policję, spółdzielnię, pisaliśmy pisma wraz z innymi sąsiadami i nic… jestem załamana. Sąsiad jest o tyle złośliwy, że jak usłyszał, że mamy w domu noworodka to jeszcze bardziej nas prowokuje. (rzuca przedmiotami o podłogę, słucha głośno muzyki przez całą noc, uderza w kaloryfery). Czy w tym kraju musi dojść do samosądu żeby można było spokojnie mieszkać we własnym mieszkaniu?!

    1. Witam ja mam nie lepiej ,długo wytrzymałam bo dwa lata obecnie mieszkam tu 3,5 roku i widocznie o jeden raz za dużo poszłam prosic o spokój w nocy,ciszę nocną .I się zaczeło na całego ,młoda ”dama” studiująca nie śpi nocami do pózna od 1-2-3 a ja razem z nią wczesniej pilnowałam wnuczka więc musiałam być wyspana bo dziecko małe ,rano wstawałam o 4.30 a spałam mało lub wcale do rana zanim zasneła młoda z góry to ja juz nie zdążyłam bo trzeba było wstawać i zaczełam do nich chodzić i prosić o spokój no to wielkie państwo się wkurzyło i zgłosiło na policje że ja ich nekam z art 107 kodeksu wykroczeń i sprawa niedługo będzie w sądzie ,mam świadków ,poczekamy,pojedziemy zobaczymy na jakiego sędziego trafie ,Musze dodać że zanim kupiłam to mieszkanie to stało ono puste dwa lata z kawałkiem wiec robili co chcieli bo niby komu mieli przeszkadzac jak nikogo tu niie było,sąsiada za ściany mam nadzieje że usadziłam za puszczanie głośniej muzyki w dzień z art 51 kodeksu wykroczeń dwa razy ukarany przez sąd ,tutaj jest jedna klika która trzyma sie razem ktos nowy to dla nich wróg jak się im nie podporządkuje .Otóż policja i prawnik kazali mi kupić dyktafon i kupiłam na allegro a dlatego że w tym cyrku z nimi jestem sama i musze mieć dowody a w sadzie dopuszczalne są nagrania przegrane na płyte teraz palanta za ściany mam w garści bo już nie wzywam policji na interwencje bo zdażyło się tez tak że dali mi mandat za bezpodstawne wezwanie policji bo tak policja uznała ,więc na nagrania z dyktafonu nie ma mocnych i ostatnio na sprawie sędzia wszystko fajnie odsłuchał a w domu mam 8 innych nagrań nagranie zachowań sąsiada a z tego każda płyta to zgłoszenie wykroczenia z art.51 KW w dyktafonie następne nieprzegrane ze 12 ha ha na to mam rok czzasu teraz jest cisza ale nie wiadomo co mu odbije i zacznie od nowa .W wydziale wykroczeń są załamani bo jak zaczne akcje to zablokuje system wykroczeń ha haa z tym przygłupem z góry mam nadzieje że się wybronie i udowodnie że to on nęka mnie a nie na odwrót przecież doprowadzili mnie do takiego stanu że lecze się u psychiatry bo mam silna depresje ,jestem na lekach na sen aby jakoś spać w nocy choc nie zawsze ale to juz nie słysze tego co wtedy .

    2. Nikt, szczególnie z noworodkiem nie powinien być wystawiony na takie zachowania. Jeśli z sąsiadami i spółdzielnią próbowaliście już naprawdę „wszystkiego” to może warto rozpoznać się w trudnym temacie przymusowego leczenia psychicznego. MOPS, sąd opiekuńczy może zlecić przebadanie osoby jeśli istnieją ku temu mocne przesłanki. Życzę siły w dochodzeniu do szanowania twojego prawa do spokojnego życia domowego.

      1. Jestem podsłuchiwany przez moich sąsiadów, opowiadają sobie prywatne sprawy z mojego domu, co się w nim dzieje, co mówię, wiedzą w jakim pomieszczeniu akurat jestem. Wydaje mi się że czasem dostają informację sms od służb, aby na głos opowiadać o moich domowych prywatnych sprawach. Jeżeli to podsłuch kierunkowy w ich domach, to jak mogę to udowodnić? Czy jak złożę sprawę na prokuraturę te łobuzy przyznają się że byłem i jestem inwigilowany. Skoro tak niszczą człowieka poprzez nękanie i upokarzanie jednostki, to oni mają potem ujawnić że to robili? Jak zdobyć w takim przypadku dowody na tych łobuzów i drani prawdopodobnie z uprawnieniami służb?

        1. Hejka
          Mam już serdecznie dość sąsiadów w całej kamienicy bo tu są codziennie awantury wielu rodzin na korytarzu na balkonie i za kamienicą też oraz pijaństwo.Wynajęłam mieszkanie w starej kamienicy bo sądziłam że mieszkają tu ludzie starsi czyli babcie i dziadkowie z którymi kontakt jest bardziej rodzinny.Przed wynajęciem mieszkania nie sprawdziliśmy kim są sąsiedzi kamienicy tylko po prostu znalazłam ogłoszenie i zadzwoniłam do właściciela a potem z partnerem wynajęliśmy mieszkanie.Nie ukrywam że zachęciła nas do tego cena lokum bo za umeblowane M2 chciano tylko 1200 zł na miesiąc.Niestety gdy sie wprowadziliśmy to już było wiadomo w co żeśmy wdepli. W tej kamienicy mieszkają same młode rodziny a czasem samotne rozwódki z dziećmi bo oni też złapali sie na tani wynajem i siedzą tu latami bo jest najtaniej.Wszyscy mieszkający tu ludzie nigdzie nie pracują i utrzymują sie z zasiłków i 500+.Ja i partner pracujemy ale szef dał mi urlop i dwa tygodnie nie pracowałam w kiosku ruchu.Dlatego miałam okazje odczuć smak życia kamienicy na własnej skórze.Od rana toczą sie tu sąsiedzkie kłótnie i sprzeczki kobiet na korytarzu a na balkonach kamienicy młode rozwódki palą papierosy piją piwo i gadają godzinami przez telefon i przy tym drą sie do telefonu że słyszę u siebie w kuchni każde słowo.Po prostu nie da się żyć tu własnym życiem bo podchmielone lokatorki robią wszystko by cała kamienica je słyszała i podziwiała.Balkon musiałam zamykać bo dym papierosowy wędził mi mieszkanie.Tu upał a ja siedzę w domu zamknięta żeby nie dusić się dymem i żeby nie wysłuchiwać bzdur samotnych młodych kobiet.Sąsiadka z boku ma 30 lat szóstke dzieci i jest bez męża. Pożyczyła ode mnie 100zl i nie oddała i codzienne czyha na mnie żebym wyszła na balkon bo ona chce sie wyżalać jakiego podłego męża miała.Dwa razy wysłuchiwałam jej lamentów ale czułam że ta dziewucha jest toksyczna i wylewa na mnie swoje toksyny po czym ja czuje sie potem zdołowana taką rozmową.Po prostu unikam jej. Potem ona próbowała na balkonie łapać mojego faceta i jemu żalić się na los ale on zwiał i też unika wychodzenia na balkon.Jezu my dosłownie staliśmy sie więźniami mieszkania bo wyjście na balkon równa się spotkanie z sąsiadką lamenciarą.Jak wyjde na ławkę pod kamienicą to zaraz dosiadają sie do mnie rozwódki z wózkami z dziećmi nierzadko pijane i chcą polamentować.To nie mój klimat i nie chce być kumpelą dziewczyn które są niedojrzałe i dlatego skończyły samotnie z gromadką dzieci.Jest mi ich żal ale nie chce bawić sie w ich psychologa lub starszą siostrę bo to jest dla mnie za ciężkie.Ich opowieści i żale powodują że ja potem przejmuje sie ich nieudanym życiem i nie mogę spać po nocach.Ja mam swoje życie i nie chce być wmieszana w niekończące sie problemy młodych bezrobotnych kobiet.Partner uważa że popełniliśmy straszny błąd sugerując sie niską ceną wynajmu mieszkania i że wcześniej nie sprawdziliśmy kim są sąsiedzi tej kamienicy.Niski czynsz mieszkań bardzo często jest zachętą ale trzeba sie liczyć z tym że takie tanie mieszkania są często oblegane przez patologie różnej maści.Za miesiąc biorę pożyczke i uciekamy na inne droższe osiedle.

      2. To jest tak sprytna grupa stalkerów, że nawet robią ataki elektroniczne, albo wiedzą gdzie wejdę nawet jak wchodzę przez proxy i opisują moje prywaty oraz podjudzają innych ludzi. Znam się trochę na sieciach i Linux i paru z nich namierzyłem po stałych nickach i nazwiskach. Jeden spanikował i napisał mi tak „Musi to robić ponieważ mu zapłacili” czyli musi kogoś prześladować w sieci osaczać włamywać na komputery bo mu zapłacili. Ale kto mu zapłacił tego już nie chciał napisać. Potem żebym się od niego odczepił robił mi ataki ddos na moją sieć, zastraszanie czyli spamowanie i odłączanie internetu. Zrobili sobie rozrywkę moim kosztem podjudzili na mnie podstępnie sąsiadów, samochody trąbią przed moim domem kilkanaście razy na dzień. Typowy gangstalking. Pisali mi z anonimowych nicków że brak mi instynktu samozachowawczego. Jeszcze za czym zabili moją mamę jeździli za mną samochodami. Najgorsze jest to że potrafią zaszczuć na ciebie każdego, zwykłe osoby, nie wiem co oni im tam opowiadają o mnie lub co pokazują ale udaje to się im. Wystarczy że jakiś bandzior pokaże odznakę i ludziom kolana miękną. Sam bym nigdy nie uwierzył tym ludziom targetom atakowanym przez stalkerów i zorganizowany gangstalking dopóki mnie to nie spotkało.

  5. Dzieńdobry mam pytanie wynajmuje mieszkanie od osoby prywatnej jako najemca mam umowę do 30.06.2022r mam inny meldunek ale nie mam gdzie się podziać, jeśli by wynajmujący wypowiedział umowę najmu czy tak po prostu może wyrzucić lokatora na bruk? miałam nie miłą sytuację sąsiadka wtrąca się w moje życie wymawia mi, że dziecko kąpię o godzinie 22, 23 co jest nieprawda robi że mnie najgorsza matkę wyzywa od patologii mnie i psyhicznych bo dziecko czasem krzyknie, jest spokój, żadnych libacji nie ma, nie pije alkoholu, pracuje jestem samotna pracująca matka dzie ko czasem krzyczy wali w kanapę, ale czasami , nikt nie zwraca uwagi mi tylko sąsiadka obok co mieszka codziennie u mnie dzie ka nie ma bo pracuje, jestem sama jest cicho, ale to co już dziecka nie mogę przyprowadzić bo dziecko krzyknie i wgl bo dziś miałam spięcie z matką i się wtrąciła sąsiadka co nie powinna wtracać się w moje życie skoro lepsza nue jest co ja mam robić już jestem strzępkiem nerw

    1. Zawsze przykro mi się czyta takie wiadomości, bo wiem jak problemy z sąsiadem zaburzają całe funkcjonowanie rodziny. Po pierwsze to życzę siły w samotnym wychowywaniu dziecka a po drugie nie, wynajmujący nie może tak łatwo „pozbyć” się lokatora (co nota bene często jest niesprawiedliwe wobec nich). Trochę muszę Cię sprostować bo jeśli umowa ma ustaloną datę końcową (jak tutaj 30.06) to jest to umowa na czas określony więc generalnie nie można jej wypowiadać ani automatycznie przedłużać na inny okres. W tym dniu umowa po prostu wygaśnie i o ile nie podpiszesz nowej umowy lub aneksu do niej zmieniającego datę końcową obowiązywania umowy najmu lub zmiany typu umowy na umowę na czas nieokreślony będziesz lokatorem bezumownym. Co oznacza że Najemca musi wszcząć całą niełatwą procedurę usunięcia niechcianego lokatora z zajmowanego lokalu (polskie prawo bardzo chroni lokatorów i jest to dosyć długa procedura) ale ty w tym okresie i tak będziesz musiała opłacać czynsz (mimo pozostawania bez umowy).

      Chyba muszę napisać artykuł z całą procedurą co się prawnie dzieje gdy umowa najmu lokalu wygasa.

  6. Witam
    Mam podobny problem, z tym że to ja jestem tym złym .Mieszkam na wsi od urodzenia w bardzo urokliwym miejscu. Korzystając z tego w 2010 r z żoną założyliśmy w tym miejscu działalność gospodarczą polegającą na organizowaniu różnego rodzaju imprez w plenerze typu urodziny, imieniny,spotkania integracyjne i inne.Wszystko działało dobrze do czasu , kiedy w 2019 roku sprowadzili się w pobliże naszej posesji PAN i Pani X. Już po kilkunastu dniach zostałem poinformowany że odtwarzana muzyka podczas organizowanych w naszym obiekcie imprez przeszkadza w ich spoczynku. Po rozmowie z wszystkimi sąsiadami bliższymi i dalszymi . Zapewniony że jest to tylko ich złośliwość ze względu na to że odległość , która dzieli nasze posiadłości to około 1km w dodatku oddziela nas 200 m ściana lasu . Ponadto wykonałem pomiary hałasu przy ich posesji podczas kolejnych imprez ,które nic nie wykazały . Muzyki przy posesji nowych mieszkańców nawet nie słychać więc nie można zmierzyć natężenia hałasu przez urządzenie.Mimo tego nowi mieszkańcy naszej miejscowości ciągle wzywają policję . Policja nie stwierdza naruszenia ciszy . Mimo tego została założona sprawa w sądzie gdzie powołałem wszystkich sąsiadów , którzy zeznali zgodnie że od 10 lat prowadzę ta działalność i nikomu do tej pory to nie przeszkadzalo. A sąsiady , którzy mieszkają bezpośrednio przy naszej posesji zeznali że słyszą tą muzykę jak są na podwórku jednak gdy wejdą do domu nic nie słychać , więc jak może być słychać u kogoś oddalonego o 1 km. Nie pomogły zeznania Policjantów biorących udział w interwencjach . Skarżący nie mieli żadnego świadka ,mimo tego zostałem skazany i ukarany za zakłócanie spoczynku nocnego Państwa X pełniących wysokie stanowiska państwowe i opłacanych z moich i innych podatków. W chwili obecnej szykuje się już kolejna sprawa .Tym razem moich klientów, ponieważ obiekt jest też niejednokrotnie wynajmowany . Tracę klientów i pieniądze a przede wszystkim zdrowie i sam nie wiem gdzie mogę się zwrócić z tym wszystkim.Ostatno dotarłem do innych osób , które też były nękane przez tych samych Państwa podczas ich zamieszkiwania w innej miejscowości Jednak nikt nie chce się zgodzić świadczyć z obawy o ich stanowiska . Proszę o poradę lub namiar na dobrego prawnika z tej specjalności.

  7. 9.07.2021 opisałam swój problem. Po 15 miesiącach nic się niem zmieniło. Jestem wykończona psychicznie. Dzisiaj poprosiłam o „Wniosek o natychmiastowe zaprzestanie naruszeń.”
    W międzyczasie było włamanie do mojej piwnicy( otwarcie kłódki bez uszkodzenia).
    Zginęły dokumenty, pamiątki ,świadectwa pracy córki niezbędne do emerytury. Czyli ktoś dysponuje danymi osobowymi moimi i mojej córki. Spakowałam to wszystko do walizki aby po mojej śmierci córka miała dostęp do posegregowanych dokumentów i pamiątek. Mam 78 lat. Córka mieszka w Niemczech. Były zapakowane w solidnej walizce „Samsonajce”. Walizka jest pusta. Nic więcej nie zginęło!!! Wcześniej z mieszkania zginęła cała moja dokumentacja medyczna dot. usunięcia nerki.

  8. Czytając powyższe komentarze, w tym kraju chyba prędzej dokonać samosądu niż liczyć na sprawiedliwość. Gdybym obecnie tego także nie przerabiał, to bym tak nie napisał. Nie dość, że przez takich ludzi traci nerwy, stres. Jeszcze musi wszędzie jeździć, zgłaszać, nie wspominając, że trzeba z tego tytułu ponosić koszty. Bo miły sąsiad wymyśli, bajkę pod 112 i zaraz są. Szkoda, że osób pokrzywdzonych nikt nie chce słuchać, przecież nikt nikogo nie zabił, to nikt w tym kierunku nie będzie robił. Włącznie przepisy z KK czy KC dla dzielnicowego to za mało by co kolwiek wszcząć. Rozumie ten tylko co ma takich sąsiadów. Konfrontacje, rozmowy przychodzi co do czego jaki on to nie jest miły i uczynny, hipokryzja ludzi nie zna granic. Szkoda, że polskie prawo nie gwarantuje bezpieczeństwa, za nękanie. Już nie wspomnę, że trzeba np. sprzedać dom czy mieszkanie, po cenie niższej niż rynkowej by uwolnić się od takich ludzi. A jak dojdzie do tragedii, to wielkie halo, dlaczego nikt nie zgłaszał. Osobiście, zgłaszałem i wytykałem na komendzie za pomocą paragrafów, not od radcy. Policjant nawet nie wiedział, że są takie paragrafy. A osoba z którą walczę, za pomocą jej prawnika. Jej mówi jedno, a prawda jest inna. Gdzie już dochodzi do przemocy, a moja partnerka jest w ciąży. A dzieci boją się z domu wychodzić same do szkoły. Gdzie zgodnie z prawem, mają do tego prawo. Czy wszystko da się odkupić pieniędzmi, nie w głowie już zostaję na zawsze. Może u góry są bezkarni, to i Ci na dole też sobie, pozwalają bo przecież co im zrobią.
    Pozdrawiam

  9. Witam , ja znów mam taką sytuację iż wynajmujemy mieszkanie w prywatnej kamienicy z 2 letnim synkiem i psem. Na początku byli sceptycznie właściciele nastawieni na wynajęcie rodziny z pieskiem mieszkania ale z biegiem czasu widać było że jest spokojny. Szczeknie gdy domofon zadzwoni . Synek miał zaledwie 2 mc jak się wprowadziliśmy obecnie ma lekko ponad 2 lata. 1 sytuacją była oczywiście gdy wyszłam z psem na spacer i na nast dzień wlascicelka oraz jej siostra która także tam mieszka [wdowa] że mój pies załatwił się na chodnik Przed kamienica. Dla mnie to było nie do przyjęcia ponieważ albo ja albo mąż wychodzimy z nim. Okazało się że to była,,kupa,,kota taka malusia ,więc mówię że to jest niemożliwością aby mój pies to zrobił. Chcialam zaznaczyć iż podwórko nie jest ogrodzone , każdy kot a ich jest mnóstwo bezpańskich, kręci się po podwórku, do koszy na śmieci też kto przejdzie to wrzuca co popadnie. Kolejna sytuacją zaczęli zaglądam nam w śmieci, że nie segregujemy ,a jest inaczej staramy się segregować a jak zaznaczyłam wyżej każdy ma dostęp do nich ponieważ są postawione przy samym chodniku. Jakiś czas była cisza . W tamtym roku znów wlascicielka z pretensjami bo jej siostrze przeszkadza to że mój synek chodzi biega w wyprofilowanych kapciuszkach, że ma chodzić na boso albo w innych kapciach. Wtedy miarka się przebrała, powiedziałam co miałam powiedzieć, mieliśmy zmienić mieszkanie ale właściciel czyli jej mąż jakoś nas udobruchal . Ale znów kolejna sytuacją w zimę zeszłego roku, wietrze mieszkanie jak chyba każdy po parę minut ,biorę małego do drugiego pokoju i po kolei wietrze pokoje raz dziennie czasem raz na dwa dni, mamy psa, jesteśmy ludźmi więc to jest normalne. I oczywiście oskarżenie że ja zostawiam okna na 2 godziny i wychodzę z domu. Znów była o tym rozmową. Cisza długo była, teraz znów nawraca ten sam problem ,przez ost 3 mc… mamy klatkę do sprzątania każdy ma grafik ale jak jesteśmy w pracy bądź nas nie ma to ja sprzątamy w niedz a nie w sob. Awanturę wlascicielka zrobiła jakbyśmy jakieś przestępstwo popełnili. Nast sytuacją, mąż wyjeżdżał o 4 rano do pracy , zaniósł mi coś do auta i nie mógł zamknąć drzwi bo był mróz, 2 razy trzasnął nimi , kolega z którym jeździ do pracy dal mu odmrazacz ,i puściły, rano wielka awanturze bo ja obudziliśmy i innych lokatorów gdzie to jest kłamstwo, i skrobał szyby tak głośno że o 6 może skrobać szyby a nie o4 , paranoja ,więc ja nie mogę wyjechać o 4 do pracy bo wladcicielka nie życzy sobie abym skrobała szyby o tej godzinie!! I z przed chwili kolejna sytuacją, jestem obecnie na mieście załatwiam sprawy , dzwoni i mówi mi że mój pies zrobił kupę koło auta jej siostry ,a ja ze kiedy ona nie wie , mowie ze to ja go wczoraj i dziś rano wyprowadzałam i o. Nawet siku nie zrobi na podwórko a co dopiero inna rzecz… ona mówi że to jest jego i tyle, wiec się pytam skąd takie przypuszczania, widziała Pani ,zrobiła Pani zdjęcia? Ma Pani monitoring proszę sprawdzić, nic nie nie odezwała bo to atrapa. Więc pow jej weźmy próbkę tego i mojego psa ,i zbadajmy czy to jest to samo ona mówi że z niej głupia robię. Maz się wkurzył z pracy do niej zadzwonił a ona mówi że na nią naskoczylam i pow jej że ma SOb ie ta kupę zjeść 🤦‍♀️ proszę mi pow skąd się biorą tacy ludzie !! A sama rodzina tam mieszka i my plus 3 inne rodziny ,plus samotna Pani, i też wiecznie zwaravja uwagi im ,jak i z pleśnią pretensje do rodziny wyżej bądź biegania dziewczynek. To jest obłęd, nie robimy imprez ,nie ma głośnej muzyki zachowujemy ciszę nocna ,nie ma knterwecji policjo, dbamy o klatkę, nie halasujemy a ona że my tam mieszkamy mamy się dostosować do jej warunków więc niech to spisze na umowie . Właśnie jadę i będę z nią rozmawiała ale tak tego nie zostawię i to zgłoszę. Czy ktoś ma chęć pomóc?

  10. Witam.Dwie Ukrainki zniszczyły nam życie.Wojna jest na Ukrainie i one wynajęły kawalerkę w naszym bloku.Kobiety mieszkały bez mężczyzn i być może dlatego zabrały się za cudzego męża.Obie zaczęły podrywać mojego męża a mnie ignorowały. Miałam wrażenie że one chcą mnie upokarzać przed moim facetem żeby się dowartościować i dokuczyć mi.Nie chciałam z nimi wojować bo byłam sama o one były dwie. Mogłyby mi wlać.Jak mój mąż zauważył że ja płaczę przez te lafiryndy to namówił mnie abyśmy we dwójkę zaczęli je ignorować.Nie odpowiadaliśmy nawet na ich ,, dzień dobry”.To je wkurzyło. Bały się uderzyć mnie bo wiedziały że mam męskie wsparcie i w razie bójki one dwie nie pokonają kobiety z mężczyzną. Odczepiły się od nas.Niestety po dwóch miesiącach sprowadziły się do bloku kolejne rodzinki Ukraińców gdzie nie brakowało lafirynd.Dlatego wyprowadziliśmy się z tego bloku i wynajęliśmy malutki domek na wsi.Tu mamy ciszę i nikt nie ingeruje w nasz związek.Polecam

  11. Dzień dobry! My niestety mamy problem z szkołą która jest obok naszego domu. Dzieci podczas lekcji,przerw niszczą nam elewację budynku rzucając farbami,kamieniami, błotem, rzucają śmieci na podwórko, niszczą ogrodzenie i wchodzą na teren naszej posesji bez pytania.Wyzywają z okien szkoły pomimo licznych interwencji u dyrektora nie zrobił nic. Zamontowaliśmy kamery na budynku i tu zaczął się koszmar od straszenia sądem jak nie usuniemy kamer po znęcanie się na naszych dzieciach. Dzieci przenieśliśmy do innej szkoły ale dyrektor szkoły dalej nie odpuszcza i nie daje żyć jesteśmy obserwowani,wyzywani, pomawiani oraz nasyłają na nas różnych ludzi. Przeszkadza im że mamy zamontowany odstraszacz zwierząt który piszczy jak wyczuje ruch, również przeszkadza to jak wyjeżdżam autem z podwórka a mam włączona muzykę. Okna w domu od strony szkoły cały dzień muszą być zasłonięte ponieważ obserwują tak nie da się żyć. Czy ktoś może doradzić co zrobić?

  12. Czytając to wszystko dochodzę do wniosku że w tym kraju nie ma żadnego prawa chroniącego obywateli. Teraz też rozumiem dlaczego ludzie nie wytrzymują i podejmują się samosądów za co oczywiście lądują w więzieniu.
    Chciałam opisać swoje problemy jak sąsiedzi nękają nas hałasem i wibracjami ale to nic nie zmieni. Sprawcy pozostają a ofiary uciekają szukając innego miejsca do życia. Morał z tego wszystkiego jest taki, że szkoda czasu na walkę, sprzedać i uciekać. Niech żyje nasz wymiar sprawiedliwości. Amen

  13. Ja mam z kolei problem z sąsiadem z dołu. Generalnie staram się zachowywać spokojnie bo wiem że mieszkają inni ludzie w bloku ale pode mną mieszka stara para która myśli że blok to ich teren. Ostatnio miałem sytuację że myłem naczynia a „głowa rodziny” z dołu zaczęła nawalać mi w drzwi pięściami. Stwierdził że hałasuję a on nie życzy sobie hałasów po robocie. Zaczął wyzywać, odgrażać się argumentując swoje zachowanie że „on tu mieszka 50 lat i on może a ja jestem młodszy i mam mu okazywać szacunek”. Ubzdurał sobie że ja go atakuje bo „szuram taboretami” .Typ przez pół roku codziennie dzwonił domofonem o 6 rano żeby robić mi na złość. Jak wyłączyłem domofon był w stanie dzwonić mi dzwonkiem i uciekać (50 letni facet). Generalnie już łapię schizę przez niego bo jak tylko coś mi upadnie już stresuję się że znowu zacznie mi nawalać w drzwi albo tygodniami dręczyć rano. Nie wiem co robić. Nie chce zmieniać mieszkania bo to jest w naprawdę świetnej lokalizacji, blisko pracy i cenowo też super. Ale już nie wiem jak sobie radzić z tymi starymi prukwami.

  14. Ja mam również problem z sąsiadami z dołu. Sąsiadka ewidentnie ma coś do mojego syna który ma 4 lata. Syn nie jest ani nadpobudliwy ani nie napadów agresji nic z tych rzeczy, ale starsza Pani sądzi że powinien zostać zbadany na adhd bo według tej Pani w nocy skacze z mebli. Mogę zagwarantować że nic z tych rzeczy nie ma miejsca ponieważ my w tygodniu chodzimy do pracy a dziecko do przedszkola a w weekand też raczej max. 23 idziemy spać. Więc nie wiem co ta Pani słyszy ale gdy moja mama zapytała o co jej dokładnie chodzi … Pani stwierdziła ze przeszkadza jej dziecko po czym zaczeła płakać i histeryzować że juz ma dość, że tego nie da sie wytrzymać… ale naprawdę nie wiem co bo u nas nie ma imprez, jeżeli spotkamy sie z znajomymi od razu o 23 jest sasiadka z pretensjami. Cała sytuacja zaczyna być chora i nie ukrywam że jeżeli Pani tak bardzo przeszkadza mój syn zaczynam się obawiać czy ona nie jest w stanie zrobić mu jakies krzywdy… Jak można załatwić taką sytuację??

  15. A my w bloku mamy taką wojne że wszyscy kłócą sie ze wszystkimi. Sąsiadki kłócą sie ze sobą o hałas o parkowanie auta o szczekanie psa i o mężów. Awantury są tylko pomiędzy kobietami.Panowie są spokojni.Kobiety nie lubią sie bo jedna drugiej zazdrości urody kasy i faceta.W końcu wszystkie sie pobijemy.

  16. Ja z chłopakiem wynajęliśmy tanie mieszkanie w starej kamienicy i żałujemy bo tu mieszkają rozwódki z dziećmi które sprowadzają facetów z ulicy są tu balangi na balkonach awantury i ciągły wrzask. Jezu my płacimy tu za życie w jakimś koszmarze. Wzięłam pożyczkę i za tydzień przeprowadzamy sie na droższe osiedle strzeżone.

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to Top